O mnie kontakt facebook Galeria
Mam Talent. „Od dziecka miałem dar po mojej mamie, był to dar artystyczny. A po tacie odziedziczyłem zapewne świetną inteligencje. Ponieważ posiadałem duże zdolności plastyczne oraz ciągle mazałem w zeszytach na lekcjach w gimnazjum dlatego wspólnie z rodzicami wybraliśmy dla mnie szkołę, jaką było Liceum Plastyczne w Jeleniej Górze. Miło mi się wspomina lata w jakich uczęszczałem na zajęcia malarstwa i rzeźby, w szkole w której dzwonki były wyłączone, aby nie rozpraszały młodych artystów.” Brak motywacji. „Po Liceum Plastycznym starałem się dostać na uczelnie Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie i Wrocławiu. Nie udało się. Ciężko było się załapać, gdy na jeden Wydział Grafiki jest 30 miejsc. Ach i ja też zawiodłem bo pod koniec Liceum straciłem motywację i stałem się leniwy, dlatego słabo się przygotowałem do egzaminów wstępnych które polegały na przedstawieniu teczki z pracami artystycznymi.„
Może to i dobrze. „Gdy dowiedziałem się, że nie zostałem przyjęty do żadnej z Akademii złożyłem dokumenty w moim mieście na Politechnice Wrocławskiej ZOD w Jeleniej Górze. I tak zostałem studentem Inżynierii Środowiska. Były to studia nie łatwe, na początku dobrze sobie radziłem, choć dość sporo osób nie radziło sobie wcale i poddawało się. Na ostatnim roku miałem pewne problemy zdrowotne i brakowało mi znowu motywacji do robienia projektów w domu. Ale nie poddawałem i zdałem te studia.
Czy żałuję że nie dostałem się do Akademii Sztuk Pięknych? Nie.” Pierwsze pomysły na biznes „Ponieważ rodzice nigdy mnie nie rozpieszczali i poproszenie ich o jakiekolwiek pieniądze było dla mnie trudne, dlatego musiałem sobie jakoś radzić. Lubiłem i ciągle lubię gadżety, codziennie zjeść coś słodkiego i zapalić papierosa. Ale na to trzeba było mieć pieniądze. Sprzedaż portretów mi marnie szła z kolei obrazy olejne pochłaniały dość dużo czasu i niewiele na nich zarabiałem. Za to portrety na szklankach były świetnym pomysłem, ale jeszcze lepszym były KARYKATURY. To był strzał w dziesiątkę. Większość czasu na studiach poświęcałem karykaturom ze zdjęcia, były modne, są i sądzę, że zawsze będą. Narysowałem ich już prawie 500 i chociaż już się trochę wypaliłem bo pomysły nie przychodzą do głowy tak szybko jak na początku, ale jednak od czasu do czasu je nadal rysuję na zlecenie.” Coś nowego „Jestem kreatywny, pomysłowy, uzdolniony plastycznie… czego mi jeszcze brak? Cierpliwości i pracowitości jednym słowem MOTYWACJI. Najbardziej jestem zmotywowany gdy robię coś nowego czego jeszcze nie robiłem, coś co będę mógł wszystkim pokazać, coś co w końcu sam zrobiłem i będę mógł to nazwać „idealnym”. Mam nadzieję, że rzeźba w papierze się taką rzeczą okaże.”
Szczęście „Jestem optymistą i całe życie czuję, że przydarza mi się więcej szczęścia jak pecha. W końcu znalazłem szybko po studiach świetną pracę oraz poślubiłem wspaniałą żonę. Wszystko się układa według mojej myśli chociaż z pewnymi wyjątkami – czasami musi być pod górę, inaczej było by za łatwo.”

© 2010 Artystyczne Portfolio. Kopiowanie elementów z tej strony jest zabronione

 

Autor | Mateusz Kardyś